Znalezione u Magoldie (a ona wypatrzyła je u Marthy Stewart )babeczki, które załatwiły mój problem z zalegającymi w piwnicy wiśniami w syropie, za co bardzo dziękuję, sam pomysł bardzo trafiony, a babeczki po prostu pyszne, wczoraj było 12. dzisiaj mało zostało, myślę, że często będę do nich wracać, bo pracy w zasadzie nie ma, a w piwnicy jeszcze kilka słoików z wiśniami stoi, a przecież nowe zbiory już za pasem :p

Cytuję za Magoldie
w swojej wersji dałam mniej kakao (około 1/4 szklanki) zastępując je mąką
przepis na 12 sztuk
110 g masła lub margaryny
100 g jasnego brązowego cukru
90 g mąki pszennej
słoik wiśni w syropie (bez pestek)
1/2 szkl. kakao (ja dałam 1/4 szkl. kakao i 1/4 szkl mąki dodatkowo)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
2 żółtka
6 łyżek mleka
W garnuszku rozpuścić 2 płaskie łyżki masła, 2 łyżki brązowego cukru i łyżeczkę soku z wiśni. Formę na mufinki wyłożyć papilotkami i do każdej wlać odrobinę powstałej mieszanki (mniej więcej po łyżeczce). Ułożyć w każdym otworze odsączone z soku wiśnie tak żeby przykryły dno. Włączyć piekarnik i nagrzać do 170 st C.
W tym czasie przygotować ciasto.
Do miski wsypać: mąkę, kakao, sól i proszek do pieczenia – wymieszać. W oddzielnym naczyniu zmiksować resztę masła i cukru razem z żółtkami. Kiedy masa będzie już gładka dodać suchą mieszankę i na koniec mleko, wszystko razem zmiksować. Gotową masę nakładać na przygotowane wcześniej wiśnie. Nie należy nakładać zbyt dużo ciasta, wystarczy do połowy głębokości (mniej więcej po płaskiej łyżce)
Formę wstawiamy do nagrzanego piekarnika, pieczemy około 20-30 minut. Upieczone babeczki studzimy, wyjmujemy z formy, odwracamy i zdejmujemy papilotkę (ja nie czekałam aż wystygną).
