Nie wiem dlaczego, ale dość rzadko jemy zupy, zupełnie to niezrozumiałe, bo zupy są i pożywne i w zasadzie robią się same. Do tego można je mrozić, pasteryzować…
Krupnik na Kociewiu zwany zupą kasza, jest typową polską zupą, kojarzy mi się ze zdrowiem 🙂 Na Kociewiu do krupniku dodaje się młodą świeżą kapustę, ja tego akurat nie zrobiłam.
Pokochajmy więc zupy, bo one takie nasze – polskie 🙂
składniki
oczywiście, jak to na zupę, porcje są bardzo umowne, można czegoś dać mniej, czegoś więcej
tak więc przed każdym składnikiem plasuje się słówko „około”
0,5 kg kości z mięsem (u mnie kości schabowe)
3-4 litry wody
1,5 łyżeczki soli
1 mały seler
1 pietruszka
2-3 marchwie
3-4 suszone grzyby
pieprz
natka lubczyku, kilka ziaren kubaby (czyt. ziela angielskiego), kilka listków laurowych
0,5 szklanki kaszy jęczmiennej
4-5 ziemniaków pokrojonych w kostkę
Warzywa obrać. Kość z mięsem włożyć do osolonej wody, zagotować; zebrać szum, dodać pokrojoną marchewkę, pietruszkę, seler, lubczyk, grzyby, kubabę, liście laurowe i pieprz do smaku – gotować na wolnym ogniu około 1,5 godz.
Po tym czasie wsypać kaszę, podgotować jeszcze 0,5 godz.
Na koniec dodać ziemniaki i gotować do miękkości. Dodać jeszcze kilka listków lubczyku.
(Razem z ziemniakami można dodać poszatkowane 0,5 główki młodej kapusty)





