Maszynkowe kruche ciasteczka chodziły za mną od pewnego czasu. Kruche, lekkie idealne do popołudniowej herbaty – takie jak robiła moja Babcia. Ich smak przypomina mi wakacje na wsi…
Przepis pochodzi z gazety Za miastem numer listopad 2007
80 dag mąki pszennej
opakowanie proszku do pieczenia (dałam 2 łyżeczki)
25 dag cukru pudru (dałam około 15dag cukru kryształu)
25 dag masła lub margaryny
2 jajka
½ szkl. śmietany
cukier wanilinowy, lub skórka z cytryny/pomarańczy, lub mak
Mąkę oraz proszek do pieczenia przesiać na stolnicę. Dosypać cukier puder i cukier wanilinowy, dodać margarynę i jajka. Ciasto trochę wyrobić, a potem dodać pół szklanki śmietany, żeby nie było zbyt twarde. (idąc po najmniejszej linii oporu, potraktowałam mikserem masło z cukrem, potem dodałam jajka i stopniowo mąkę z proszkiem, na koniec śmietanę)
Do maszynki do mięsa włożyć wkładkę do wykrawania ciastek i przepuścić przez nią ciasto.
Ciastka ułożyć na blaszce wyłożonej pergaminem. Piec w piekarniku rozgrzanym do temp. 180 st. C. na złoty kolor, ok 20 minut.


