ZAKOCHANIE…
„Stan związania emocjonalnego z drugą osobą.
Charakteryzuje się obsesyjnymi myślami
o tej osobie, pragnieniem przebywania z nią.
W przypadku niedostępności obiektu miłości
osoba zakochana cierpi.”
– Zakochany i wariat, to jedno- mówiła mi moja babcia.
Niemal każdy z nas zna takie uczucie, pamięta stany
z nim związane: pocenie się dłoni, zamglony wzrok.
przyśpieszone bicie serca, miękkość nóg, trzepot motyli,
irracjonalne zachowania, czasem intelektualny spadek
o kilkanaście a nawet kilkadziesiąt punktów w ilorazie…
Wiele razy ja sama widząc obiekt swych westchnień
zapominałam jak się składa najprostsze zdania
a każde słowo, które zdołałam wreszcie wypowiedzieć
bez zająknięcia, wydawało się totalnym infantylizmem.
Nikt nie zna godziny w której to się przydarzy,
czasem wystarczy jedno spojrzenie, zapach, dotyk…
i już wiesz, jesteś pewna, że nikt inny… tylko ON…
Nagle świat zewnętrzny przestaje Cię obchodzić,
a głos rozsądku, to ostatni głos który chcesz usłyszeć,
i żaden inny człowiek nie jest już tak ważny
i jeśli tylko Cię o to poprosi, to powędrujesz z nim
na koniec świata nie oglądając się za siebie…
– Zakochany i wariat, to jedno- mówiła mi moja babcia.


