Za późno o kilka lat
dostałam zaproszenie na bal.
Wymarzona suknia, złote buty i szal
Za późno o kilka lat…
* * *
Właśnie ten fragment piosenki utkwił mi w pamięci i czasem
żałowałam, że nie znam całego tekstu a przecież miałam
okazję, mogłam już lata temu przenieść go na kartki śpiewnika
ale właśnie wtedy wydawało się, że zdążę, że mam CZAS…
Miałam szczęście kiedyś w Krakowie poznać Agatę,
dziewczynę z dziecięcym głosem i niesamowitą charyzmą…
Była to taka kilkudniowa, festiwalowa znajomość.
Znajomi twierdzili, że jesteśmy trochę podobne do siebie,
łączyła nas owa dziecięcość w głosie i twarzy.
Wspierałyśmy się podczas prób i koncertów,
były to początki naszej festiwalowej przygody…
Ona powędrowała z nią dalej a ja..? Mnie nogi poniosły w góry…
Często rozmawiałyśmy…
Miała niesamowity dar przekazywania myśli.
Potrafiła skupić uwagę słuchaczy nie tylko
tekstem ale też sposobem jego przekazywania…
Bardzo się wzruszyłam słysząc ją po latach…
Potem odległość i inne życiowe drogi nie pozwoliły
nam się spotkać ponownie, pozostały piosenki, wiersze
parę listów, kartek… i cząstka Agaty w mej duszy…
Mając zaledwie trzydzieści dwa lata odeszła,
a właściwie odpłynęła na małej żaglówce,
ukołysana do snu wiecznego przez fale jeziora…
Gdybym mogła poprosić o jeszcze jedną rozmowę z TOBĄ…
Gdybym mogła cofnąć ten CZAS…
* * *
A kiedy zasnę,
pamiętajcie o moich piosenkach
i nie pozwólcie im… nie pozwólcie milczeć.


