{ Mała MI }
jest już z nami :) od poniedziałku jesteśmy już w domu i jest cudownie :)
{ w końcu przyszło łóżeczko }
***
Pochmurna pogoda nie sprzyja dobrym zdjęciom, ale tak na szybko kilka ujęć nowego mebla :)
Wyczekiwane łóżeczko nareszcie dotarło – choć łóżeczko to nie do końca dobre określenie :) Ponieważ wymiary ma dość monstrualne :)
Łóżko kupione z myślą o dalszej przyszłości – ma 4 opcje użytkowania (włącznie z pełnowymiarowym łóżkiem dla nastolatka).
Teraz mogę zawieźć próbkę koloru do pana, który odnawia starą szafę.
Jeszcze czekam na półkę nad przewijak, kilka drobiazgów, no i oczywiście na nowego lokatora :)
Jak wszystko będzie już na swoim miejscu i pogoda i czas pozwoli, zrobię fotorelację stanu gotowego :) A tak na szybko kilka szczegółów…
{ czyli idą wielkie zmiany }
***
Za 18 dni nasz świat stanie na głowie.
Stanie się tak za sprawą małego potworka, Małej Mi, która już za 18 dni ma się pojawić w naszym życiu.
Wnętrzarską relację zdam, jak tylko dotrą mebelki. Znaczy się jak dotrze łóżeczko, którego brak wstrzymuje wybarwienie na odpowiedni kolor starej szafy, przywiezionej z domu rodzinnego mojej prababci.
Na razie Mała Mi dostanie kącik w naszej sypialni, a może na wakacje przeprowadzi się już do samodzielnego pokoiku :)
Na razie fotki z naszego okrojonego jeszcze składu :) Tata po drugiej stronie obiektywu :)
***
{ czyli mój pomysł na kolacje inspirowany CBL "Autumn leaves"}
***
moja propozycja to danie w przepięknej kolorystyce jesiennych liści
o aromatycznym smaku.
Dzięki zastosowaniu zdrowych i rozgrzewających ziół
- takich jak imbir czy cynamon, moja potrawa nie tylko świetnie smakuje,
ale i sprawia że krew w żyłach płynie szybciej.
POLĘDWICZKA WIEPRZOWA NA RUKOLI Z AROMATYCZNYM CHUTNEY Z DYNI,
JABŁEK I ŻURAWINY Z FRYTKAMI ZE SŁODKICH ZIEMNIAKÓW W PAPRYCE.
Jest idealna na jesienno - zimowe wieczory.
Podawana na śnieżnobiałej porcelanie w towarzystwie lampki czerwonego wina,
przy dyskretnym świetle łańcucha "Autumn leaves".
***
link do konkursu po kliknięciu w logo poniżej :)
{ czyli maje zgłoszenie do 2 edycji EDUKATORA SYTLU }
***
Muzyką strawą dla duszy. Moja aranżacja „Symfonia smaków” w sposób bezpośredni nawiązuje do muzyki. Elementy wystróju, menu a także stylizacja potraw współgrają ze sobą, tworząc harmonię smaków odpowiednią na wieczór we dwoje.
Na stole możemy spotkać:
„Wiosnę” Vivaldiego w postaci świeżej przekąski z grillowanych, wiosennych warzyw (pomidor, cukinia, pieczarka) przekładanych musem z bakłażana oraz delikatne obłoki z krewetkowych krakersów nadziewanych łososiem, rzodkiewką i pestkami granatu.
Kanon serów w którym ilość gatunków i smaków nawiązuje do kanonu D Pachelbela, podany na drewnianych deskach w futerale od skrzypiec.
Ciekawą przekąską jest „basowa krewetka” która podana w formie klucza na pięciolinii z cynamonowego makaronu wraz z oliwkowymi nutami może przyjemnie zaskoczyć podniebienie. „Basowa krewetka” podana jest w asyscie sałatki z fig i rukoli serwowanej w nutkach (łyżeczki SHOW do złudzenia przypominaja nuty)
Podkładki wykonane są ze ston z nutami.
Na stole w formie dekoracji znajduje się flet poprzeczny, obok znajdziemy skrzypce, w tle gitarę i klawisze i instrumenty perkusyjne. Całości „muzycznego” wieczoru dopełnia ceipłe światło kominka. Oczywiście na tej uczcie przekąsek nie może zabraknąć prawdziwej symfonii płynącej z głośników.
***
{ czyli przygotowania do zimy }
***
w tym roku zaplanowałam sielsko-wiejską zimową aranżację
poduchy w ciepłych "swetrowych" tkaninach,
ciepłe koce, wszystko w kolorystyce chocolate & cream.
wymarzyłam sobie również grube zasłony w wiejską kratę -
są w trakcie produkcji. z resztek narzuty na kanapę,
którą kupiłam w celu przerobienia na zasłony do salonu
i zazdroski do kuchni zostało trochę materiału,
więc powstała kraciasta poducha - 2 się jeszcze robi.
***
nabyłam również ogromne - 90cm drewniane koryto,
w celach dekoracyjnych oczywiście - tak pod
te wiejskie klimaty.
odsłona z korytem soon... jest również w trakcie
regeneracji
***


{ czyli domowa restauracja }
***
pomysł ten, chodził za mną już od dłuższego czasu,
a dokładnie od momentu gdy przeczytałam w 2010r ten artykuł
w Wysokich Obcasach.
uwielbiam gotować, organizować przyjęcia i poznawać nowych ludzi.
***
na razie trenuję... mieszam w garach w każdej wolnej chwili.
mam plany podjąć jakąś naukę u profesjonalisty ;)
zobaczymy co z tego wyjdzie. plan jest taki aby wiosną
przyszłego roku spróbować w ogrodzie wydać pierwszą kolacje.
***
to będzie ogromny sprawdzian, bo co innego gotować
dla rodziny, a co innego dla znajomych (i nieznajomych)
trzymajcie kciuki, aby pomysł przetrwał zimę :)
Najnowsze komentarze