Uszka zalepione, barszcze uwarzone, choinki przystrojone? W takim razie zapraszam do stołu. Wszystko będzie zgodnie z tradycją, dwanaście dań. Książkowych. Jedne tradycyjne, inne nietypowe, niektóre sprawdzone, niektóre nie. Ale każdy głodny literackich wrażeń powinien poczuć się jeśli nie przejedzony, to przynajmniej nasycony.
Oto moje propozycje książkowych specjałów na dzisiejszy wieczór. Wszystkie świeże, wydane w tym roku:
- śledź w śmietanie: Tove Jansson Córka Rzeźbiarza. Jeśli na prezent to dla: Większych lub mniejszych wielbicieli Muminków i wspomnień z dzieciństwa
- postny barszcz: Zofia Stryjeńska Chleb prawie że powszedni, czyli wznowione dzienniki wybitnej i niezwykłej polskiej malarki. Jeśli na prezent to dla: Niespełnionych artystów, miłośników sztuki, feministek i tych, którym zawsze brakuje do pierwszego
- uwaga mięso! : Indyk Beltsville. Opowiadania Zebrane Jerzego Pilcha. Indyk jest tak utuczony, że starczy na pierwszy i drugi dzień Świat. Jeśli na prezent to dla: wujka, brata, szwagra po czterdziestce. I nie tylko. Zapewniam, że nie jestem ani wujkiem ani szwagrem ani bratem, a Indyka sprawiłam sobie niedawno w prezencie.
- groch z kapustą: Sztuka powieści. Wywiady z pisarzami z Paris Review. Książka została niedawno pochlebnie opisana na blogu Tomasz Pindela i w magazynie literackim Tygodnika Powszechnego. Jeśli na prezent to dla: tych, którzy chcieliby pogadać z Borgesem, Nabokovem albo Houllebecqiem. I którym nie przeszkadza nadmiar testosteronu na kartach powieści, bo podobno nie ma tu ani jednego wywiadu z pisarką.
- uszka nadziewane grzybami: Nostalgia Mircea Cartsescu, czyli zbiór opowiadań wybitego pisarza rumuńskiego. Jeśli na prezent to dla: wrażliwców z wyobraźnią
- wykwintny karp w galarecie: Biografia Leopolda Tyrmanda Moja Śmierć będzie taka jak moje życie. Jeśli na prezent to dla: fanów jazzu, Złego i kolorowych skarpetek.
- sushi: Takashi Hirade Kot, który spadł z nieba, historia o tym, jak dzięki kotu można odmienić życie. Jeśli na prezent to dla: miłośników mruczków i japońskiej wrażliwosci.
- pierogi ręcznie robione przez Panią domu: Austin Wright Zwierzęta Nocy, powieść reaktywowana przy okazji nowego filmu Toma Forda. Jeśli na prezent to dla: lubiących skomplikowane związki i zawiłości damsko męskich relacji.
- kutia: Planeta LEMa, zbiór felietonów Stanisława Lema. Jeśli na prezent to dla: Tych, co w młodości zaprzyjaźnili się z Pilotem Pirxem.
- Earl Grey podany w staroświeckiej filiżance: Julian Fellowes Belgravia, niedawno przeze mnie wychwalana powieść o angielskiej socjecie epoki wiktoriańskiej. Jeśli na prezent to dla: wielbicielek Dawnton Abbey brytyjskich ceremonii herbacianych.
- sernik z chili z polewą z gorzkiej czekolady: Mark Danielewski Dom z Liści, podobno niesamowity eksperyment literacki. Jeśli na prezent to dla: Niebojących się wyzwań i strasznych opowieści.
- Fantazyjny tort wielosmakowy: Martin Gayford, David Hockney „Historia Obrazów” czyli opowieści o sztuce niesamowitego Malarza. Jeśli na prezent to dla: wielbicieli Bigger Splash i innych arcydzieł.
A teraz, kiedy już jesteśmy przy tym suto zastawionym stole, chciałbym Wam życzyć pogodnych Świąt, spędzonych w zdrowiu i na czytaniu zbiorowym i indywidualnym.























