Dziś ostatnia przed świętami premiera ( ale chyba nie ostatnia w tym roku): klip Kasi i Adama
Dziś ostatnia przed świętami premiera ( ale chyba nie ostatnia w tym roku): klip Kasi i Adama
Warszawa. Połowa czerwca 2016. Piękne słońce. Zapchane parkingi w okolicach Starego Miasta.
Po Krakowskich Przedmieściach maszeruje trąbiąc i pohukując marsz kobiet, a my w pokojach Hotelu Bristol nagrywamy przygotowania do ślubu Moniki i Pawła
Powiedzielibyśmy na przykład, że śmiało bierzcie ślub tam, gdzie Ania i Bartosz (Kościół w Miłosławiu.). Ciepłe emocje podczas ślubu i fragmenty kazania zobaczycie i usłyszycie na klipie. Nie usłyszycie za to, jak świetnie grał zespół, ale po obrazkach domyślicie się, że impreza też była przednia.
A dziś niespodzianka. Niespodzianka dla Martyny i Pawła, bo ich klip wreszcie zawitał an naszym blogu. Po ponad roku....
Wiele osób zastanawia się „czy ten CAMON to jeszcze coś nagrywa?”
Otóż – tak moi drodzy. Nagrywamy. Ze względu jednak na brak czasu w trakcie sezonu niewiele publikujemy. Na razie zbieramy materiały – aby kiedyś krok po kroku coś podrzucać.
Dzisiaj jednak , na przełamanie ciszy – nowy film – klip ślubny Ani i Michała.
Przedstawiamy Wam Karolinę i Dennisa :) Ich klip trochę leżakował w poczekalni do publikacji – jednak nic nie tracił przez ten czas na wartości.
Nasi główni bohaterowie na co dzień mieszkają w Niemczech, (skąd pochodzi Dennis, a Karolina spędziła ponad połowę swojego życia) – jednak nostalgia za Polską sprawiła, że spotkaliśmy się na ślubie w Poznaniu :) I dobrze – bo warto było.
Gorąca premiera - prosto z pieca. :) Przedstawiamy Wam klip z prawdopodobnie najbardziej emocjonującego i energetycznego ślubu w naszej historii.
W ostatnią sobotę lipca mieliśmy okazję pojawić się na ślubie Basi i Gwyna, który odbył się malowniczym pałacu w Otrębusach. Piękna, wzruszająca ceremonia w ogrodzie oprawiona muzyką na skrzypce i harfę, zapada w pamięć na długo.
Ślub Ani i Roberta zapada w pamięci na dłuuugo. Przemyślany i dopracowany w szczegółach (włączając również stroje świadków i druhen).W drodze do kościoła towarzyszyły im 3 wystrojone ciągniki siodłowe - otwierające ślubny korowód samochodów.
Patrycja i Waldemar. Myślę i myślę - czy były jakieś wpadki tego dnia i..... nie było :) Wszystko była tam gdzie trzeba i kiedy trzeba :) Nawet pogoda była na miejscu
Byliście kiedyś na Kujawach? My byliśmy - w tym roku. Na ślubie Darii i Fabiana :)Żałujcie, że nie byliście z nami - bo było warto!
Uwaga! Nowy klip! :) Pamiętacie Dominikę i Daniela? Jakiś czas temu pokazywaliśmy Wam Ich trailer. Dzisiaj przyszedł czas na cały klip ślubny :)
I tak krok po kroku - przedstawiamy kolejny klip z drugiego weekendu czerwca. Pędzimy z montażem jak szaleni :)) Tym razem mieliśmy okazję odwiedzić malownicza restaurację SOLEI - niedaleko Jeziora Strzeszyńskiego (tam odbywało się wesele), oraz za sprawą nagrań plenerowych nowoczesny Regatta Hotel w Kiekrzu
Dla odmiany - dziś wisienka do ślubnych tortów - i kolejny rodzinny film w naszej kolekcji. Monikę i Grzegorza co bardziej spostrzegawczy już znają. Dzisiaj poznają również ich małą istotkę. Brzuszkowo-rodzinny film o Helence przed Wami :)
I wreszcie nastąpiła premiera kolejnego klipu :) Tym razem - Magda i Maciej.Miejsca nam znane, choć rzadko odwiedzane. Klimatyczny kościół w Zaniemyślu oraz Hotel Almarco w Środzie Wielkopolskiej.
Po raz kolejny mieliśmy okazję odwiedzić Dwór Oliwski w Gdańsku. Tym razem za sprawą wyjątkowej pary - Beaty i Poula Erika. Ich ślub zorganizowany przez konsultantów ślubnych z "Gustowne Wesele" wypadł perfekcyjnie :)
Uwaga! Premiera! Klip Marty i Jonasza. Film który będziemy wspominać. Nie tylko ze względu na głównych bohaterów, czy urokliwe miejsce w którym odbyło się ich wesele, ale ze względu na towarzyszące przygody związane z powstawaniem filmu..
Dziś przed Wami premiera pierwszego w tym sezonie klipu nagrywanego przez 1 operatora.... I jak wypadło? :-)
Długo oczekiwany klip Asi i Piotra – wreszcie na blogu!Choć od premiery prywatnej, trochę juz minęło – dzisiaj premiera światowa :))
Tegoroczny sezon zaczęliśmy gorąco :) I bynajmniej nie mówię tu o temperaturze za oknem - bo ta była "akuratna" do majowego weekendu, ale o klimacie naszego pierwszego ślubu polsko-meksykańskiego.