Witajcie.
Za każdym razem gdy loguję się do bloga jest mi głupio, że piszę tu tak mało i rzadko.
Jednak życie tak pędzi, że po prostu nie można wszystkiego ogarnąć i to chyba nie udaje się nikomu ;) przeważnie blog na tym cierpi, bo gdy mam już dość komputera staram się ruszyć w plener, a nie kwitnąć przy tej maszynie kolejną godzinę. Moja praca wiąże się też z gromadzeniem zasobów roślin przeróżnych i również temu poświęcam sporo czasu.
Moje nogi od ostatniego wpisu są bogatsze zapewne o kilkaset kilometrów ( biegająco - rowerowych ;) ),
a moje ręce o dziesiątki prac, które do Was wysłałam i żyją swoim życiem.
Pokażę Dzisiaj trochę prac z roślinnością w żywicy, z ostatniego czasu.














