W tym roku Kasia zaprosiła nas w hafciarską podróż dookoła świata. Zwiedziliśmy razem wiele europejskich krajów, ale także Amerykę, Afrykę i Azję.
Naszą podróż kończymy w Polsce :)
Miałam nie lada problem z interpretacją tego tematu ;) Bardzo chciałam wyszyć jarzębinę - ale niestety nie udało mi się znaleźć odpowiedniego wzoru na kartkę :(
W końcu postawiłam na coś, co również kojarzy mi się z naszą Ojczyzną - maki i chabry :)
Karteczka poleciała w ubiegłym tygodniu do mojej Babci - jako upominek imieninowo-urodzinowy :)
Bardzo dziękuję Kasi za zorganizowanie tej zabawy i zabranie mnie w hafciarską podróż życia :)
piątek, 14 grudnia 2018
środa, 12 grudnia 2018
Imieniny miesiąca - grudniowa kartka z mikołajem
Kolejna tegoroczna zabawa dobiega końca... dziś pokażę ostatnią kartkę w zabawie Imieniny Miesiąca:
Za inspirację dziękuję Agnieszce :*
Bardzo dziękuję wszystkim Uczestniczkom za udział w zabawie i comiesięczne linkowanie kartek :) Przypominam o konkursie - do końca roku czekam na Wasze maile ze zdjęciem jednej kartki (z zabawy Imieniny Miesiąca), z której szczególnie jesteście dumne :)
A teraz czas na Wasze kartki - linkujemy od dzisiaj do 21 grudnia.
Za inspirację dziękuję Agnieszce :*
Bardzo dziękuję wszystkim Uczestniczkom za udział w zabawie i comiesięczne linkowanie kartek :) Przypominam o konkursie - do końca roku czekam na Wasze maile ze zdjęciem jednej kartki (z zabawy Imieniny Miesiąca), z której szczególnie jesteście dumne :)
A teraz czas na Wasze kartki - linkujemy od dzisiaj do 21 grudnia.
wtorek, 11 grudnia 2018
Głosowanie na najpiękniejszy słoiczek - TUSAL 2018
Kto by uwierzył, że minął kolejny rok zabawy TUSALowej?!
Za nami ostatni w tym roku nów a co za tym idzie - ostatnia odsłona tegorocznych słoiczków :) Dziękuję za kolejny rok - mam nadzieję, że dobrze bawiłyście się przy robótkach i kolekcjonowaniu niteczek :)
Organizacją TUSAL 2019 zajęła się Agata - zapisy TUTAJ potrwają do 6.01.2019.
A teraz czas na głosowanie na najpiękniejszy słoiczek TUSAL 2018:)
2. Agnieszka R
3. Błękitny Zamek
4. Ewa Gawlik
5. Gosia K
6. Katarzyna
7. Magda (male-niespodzianki)
8. Menia
9. Myśli pisane
10. Sylwia Murzynowska
Ewa Staniec-Januszek
Ivona
Klaudia
Tina J
Za nami ostatni w tym roku nów a co za tym idzie - ostatnia odsłona tegorocznych słoiczków :) Dziękuję za kolejny rok - mam nadzieję, że dobrze bawiłyście się przy robótkach i kolekcjonowaniu niteczek :)
Organizacją TUSAL 2019 zajęła się Agata - zapisy TUTAJ potrwają do 6.01.2019.
A teraz czas na głosowanie na najpiękniejszy słoiczek TUSAL 2018:)
Od razu zaznaczę, że w konkursie biorą udział tylko osoby, które spełniły następujące warunki:
- przesłały zdjęcie słoja do dnia 15.02.2018 włącznie
- na swoim blogu opublikowały 12 postów z postępami tusalowymi
W głosowaniu bierze udział 10 prac. Oprócz słoiczków konkursowych pokażę również te, których autorki zrezygnowały z zabawy/nie opublikowały wszystkich postów.
Wszystkie słoje są piękne i warte podziwiania :)
Zasady głosowania:
- głosować mogą wszyscy czytelnicy bloga, nie tylko tusalowiczki (aby pozostać fair nie głosujemy na swój słoik)
- głosujemy poprzez pozostawienie komentarza pod tym postem. Za pierwsze miejsce należy przyznać 3 punkty, za drugie - 2 punkty, za trzecie - 1 punkt, wskazując każdorazowo numer wyróżnionego słoiczka (np. nr X - 3pkt. etc)
- głosowanie trwa od dzisiaj do 25 grudnia 2018.
Nie będę brać pod uwagę postów, w których głos zostanie oddany tylko na jedną lub dwie prace. W głosowaniu biorą udział tylko ponumerowane słoiki - od 1 do 10.
Osoba, która wygra otrzyma ode mnie upominek :)
Uczestniczki TUSAL 2018, które wyrażą taką wolę (nie jest to obowiązkowe!), mogą po wyłonieniu zwyciężczyni wysłać bezpośrednio na jej adres własnoręcznie wykonany upominek. Na pewno będzie to miłe zakończenie całorocznej zabawy :)
Zapraszam do podziwiania słoiczków i do głosowania na te najpiękniejsze :)
1. Ag_Agata
2. Agnieszka R
3. Błękitny Zamek
4. Ewa Gawlik
5. Gosia K
6. Katarzyna
7. Magda (male-niespodzianki)
8. Menia
9. Myśli pisane
10. Sylwia Murzynowska
* * *
Słoiczki poza konkursem:
Ewa Staniec-Januszek
Ivona
Klaudia
Tina J
Powodzenia!!!
piątek, 7 grudnia 2018
TUSAL 2018 - grudzień
Grudniowy nów to czas by po raz ostatni pochwalić się TUSALowym słoikiem:
Tym samym kończę moją przygodę z TUSAL - i jako organizatorka, i jako uczestniczka.
Dziękuję za ostatnie dwa lata, kiedy miałam przyjemność organizować tę zabawę :)
Nie będzie mi brakowało zbierania nitek - nadal będę to robić, ale niekoniecznie chcę o tym pisać na blogu. I niech Was nie zwiedzie wielkość słoiczka - zdążyłam go już dwa razy opróżnić w tym roku ;)
We wtorek rusza głosowanie na najpiękniejszy słoiczek TUSAL 2018 - przypominam uczestniczkom by do tego czasu opublikowały ostatnie tusalowe posty.
Kolejną edycję zabawy organizuje Agata -> TUTAJ. Serdecznie zapraszam do udziału :)
Tym samym kończę moją przygodę z TUSAL - i jako organizatorka, i jako uczestniczka.
Dziękuję za ostatnie dwa lata, kiedy miałam przyjemność organizować tę zabawę :)
Nie będzie mi brakowało zbierania nitek - nadal będę to robić, ale niekoniecznie chcę o tym pisać na blogu. I niech Was nie zwiedzie wielkość słoiczka - zdążyłam go już dwa razy opróżnić w tym roku ;)
We wtorek rusza głosowanie na najpiękniejszy słoiczek TUSAL 2018 - przypominam uczestniczkom by do tego czasu opublikowały ostatnie tusalowe posty.
Kolejną edycję zabawy organizuje Agata -> TUTAJ. Serdecznie zapraszam do udziału :)
niedziela, 2 grudnia 2018
HAED A Stitching Shelf (5/6)
Wczoraj minęło pół roku odkąd postawiłam pierwszy krzyżyk w HAED "A Stitiching Shelf". Cudowne 6 miesięcy pełne wyzwań i nauki nowej organizacji hafciarskiego życia, by znaleźć czas na kolosa.
Po 183 dniach mojego dzieła życia mam 54 500 xxx -> 14,51% całości:
Jak może pamiętacie, na początku szło mi bardzo dobrze - krzyżyki przybywały każdego dnia. Po mniej więcej 100 dniach trochę odpuściłam, bo miałam wrażenie że HAED zaczyna rządzić moim życiem... przystopowałam nieco i skupiłam się na innych haftach. Krzyżyki w kolosie zaczęły przybywać wolniej, ale przestałam czuć się nim przytłoczona... i znudzona. A nudy w hafcie boję się najbardziej...
W listopadzie nie pojawił się haedowy post - od połowy października, kiedy to dobiłam do 50 000 xxx, nie usiadłam do tego haftu przez miesiąc... A potem pojawiło się jeszcze tyle (połowa klepsydry, kawałek kolejnej książki i kwiaty należące już do następnej scenki):
Myślę, że receptą na nudę i zmęczenie jednym wzorem jest właśnie robienie sobie od niego przerw. Choć może niekoniecznie tak długich jak miesiąc ;)
Zapraszam do obserwowania mojego haedowego konta na Instagramie -> TUTAJ :)
Po 183 dniach mojego dzieła życia mam 54 500 xxx -> 14,51% całości:
![]() |
| HAED "A Stitching Shelf" 1.06-30.11.2018 54 500 xxx |
Jak może pamiętacie, na początku szło mi bardzo dobrze - krzyżyki przybywały każdego dnia. Po mniej więcej 100 dniach trochę odpuściłam, bo miałam wrażenie że HAED zaczyna rządzić moim życiem... przystopowałam nieco i skupiłam się na innych haftach. Krzyżyki w kolosie zaczęły przybywać wolniej, ale przestałam czuć się nim przytłoczona... i znudzona. A nudy w hafcie boję się najbardziej...
W listopadzie nie pojawił się haedowy post - od połowy października, kiedy to dobiłam do 50 000 xxx, nie usiadłam do tego haftu przez miesiąc... A potem pojawiło się jeszcze tyle (połowa klepsydry, kawałek kolejnej książki i kwiaty należące już do następnej scenki):
Myślę, że receptą na nudę i zmęczenie jednym wzorem jest właśnie robienie sobie od niego przerw. Choć może niekoniecznie tak długich jak miesiąc ;)
Zapraszam do obserwowania mojego haedowego konta na Instagramie -> TUTAJ :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















